Mowlak

„mowlak” w dymku mowy; obok „nie”, które właśnie ulatuje

Spokojna aplikacja do nauki mówienia dla najmłodszych. Dziecko dotyka obrazka, ciepły głos mówi „piesek” — a dziecko powtarza, kiedy samo zechce. Bez reklam, bez nagród, bez pośpiechu. Za darmo, na zawsze.

Otwórz aplikację

Dlaczego tak cicho?

Aplikacje dla maluchów prześcigają się w animacjach, dźwiękach i nagrodach. Logopedzi od lat powtarzają, że to przeszkadza, a nie pomaga: przebodźcowane dziecko przestaje słuchać. Mowlak działa odwrotnie.

  • Jedna rzecz na ekranie. Nic nie miga, nic nie wyskakuje, nie ma czego przewijać.
  • Głos mówi do końca. Podczas odtwarzania stuknięcia nic nie robią — dźwięk wybrzmiewa, zanim cokolwiek się zmieni.
  • Żadnych gwiazdek ani fanfar. Nagrodą jest mówienie.
  • Zero reklam, zero śledzenia. Nic nie wychodzi z telefonu.

Jak to działa?

Dziecko ogląda obrazek, słyszy ciepły głos mówiący słowo — nie efekt dźwiękowy — i powtarza, kiedy samo zechce. Bez sprawdzania, bez oceniania. W przygotowaniu jest też poziom wyrażeń dźwiękonaśladowczych — w polskiej logopedii to klasyczna droga do pierwszych słów, bo „hau hau” jest łatwiejsze niż „piesek”. Nagrywamy je prawdziwym głosem i dodamy, gdy będą brzmieć jak trzeba.

Dla rodziców

Mowlak jest do używania razem: siadacie, dziecko dotyka, głos mówi. Zanim telefon trafi w małe ręce, warto włączyć przypinanie ekranu (Android) albo Dostęp nadzorowany (iOS) — wtedy przycisk ekranu głównego nie przerwie zabawy. Ustawienia są schowane za bramką dla rodzica: wystarczy przytrzymać znaczek w rogu przez trzy sekundy.

Za darmo, na zawsze

Mowlak to projekt pro bono — bez reklam, subskrypcji i wersji premium, z otwartym kodem. Jeśli wam pomaga, najlepszym podziękowaniem jest powiedzenie o nim komuś.